Jeden dzień, jeden tylko, taki wyrwany z całego tygodnia zdarzeń, ale od początku - od pierwszych promieni słońca wkradających się o świ...

Dzień z życia malucha, wersja weekendowa


Jeden dzień, jeden tylko, taki wyrwany z całego tygodnia zdarzeń, ale od początku - od pierwszych promieni słońca wkradających się o świcie do naszego mieszkania budząc każdego po kolei, po późny wieczór, który wprowadzi do świata snów.

Ten post składa się tylko ze zdjęć, więc czym prędzej zapraszam do oglądania...

Babcia Irka zaprasza na prawdziwy festiwal smaku. Czym byłaby końcówka lata bez obchodów święta śliw...

Obchody święta śliwki w Strzelcach Dolnych










Babcia Irka zaprasza na prawdziwy festiwal smaku.



Czym byÅ‚aby koÅ„cówka lata bez obchodów Å›wiÄ™ta Å›liwki? PachnÄ…ce i smaczne powidÅ‚a przyciÄ…gajÄ… tÅ‚umy ludzi na niemal puste pole poÅ‚ożone w promieniu 25 kilometrów od  miasta. Cudowna pogoda tylko przypieczÄ™towuje decyzjÄ™ o przyjeździe do Strzelec. WjechaliÅ›my od góry i dziÄ™ki temu podziwiać mogÅ‚am dolinÄ™ WisÅ‚y, coÅ› wspaniaÅ‚ego. Klimat nieco górski i baardzo przyjemny. 

Ludzi tłumy, masa stoisk z rękodziełem, miodem, wędlinami oraz oczywiście wyrobami domowej roboty - powidłami ze śliwek. Panie prześcigały się w pomysłach i dzięki temu zgotowały nam prawdziwy festiwal smaku. Były powidła słodkie, niesłodzone, korzenne i z dodatkiem jabłek, albo innych owoców. Coś fantastycznego, a to wszystko w jednym miejscu.



Pod starymi rozłożystymi wierzbami można było skryć się przed słońcem. Niestety było ich zdecydowanie za mało, pogoda dopisała, było gorąco i słonecznie. Dzieciaki na szczęście jeszcze wiedzą jak się wchodzi na drzewa.


Aurelka zatpiła się w balonikach, czego może więcej chcieć dziecko? ;)



Swoje miejsce znalazÅ‚y też antyki, choć ceny nieco zawyżone to można byÅ‚o  coÅ› fajnego upolować.  Tak czy siak, moim faworytem w kwestii staroci bezapelacyjnie pozostaje Jarmark DominikaÅ„ski.





Przepiękne portrety i obrazy wzbudzały trochę zainteresowania/



Chyba jeden z pierwszych traktorów. Działał przepięknie i przez cały czas sobie "pykał", a właściciel teg zadbanego cuda dzielnie opowiadał interesantom o swoim cacku, Nie ma się co dziwić, że wokół niego gromadził się permanentny tłum,




Praktycznie cały czas nad naszymi głowami krążył helikopter. Każdy kto chciał i miał w swojej kieszeni 120zł mógł podziwiać festyn z perspektywy Jamesa Bonda podczas przelotów na dzikie akcje. Chętnych nie brakowało.




Kurzowy tor kładowy to prawdziwy surwiwal dla mężczyzn i mężczyźniątek.




Aurelia zafascynowana kulami wodnymi strasznie chciała wejść do kuleczki. Na szczęście obserwacje zaspokoiły jej ciekawość na tyle, że obyło się bez ekstremum : Boba w bali.



Tutaj miaÅ‚a miejsce  pewna scenka ( jakże charakterystyczna) z udziaÅ‚em babci Irki. Pani uÅ›miÄ™chniÄ™ta od ucha do ucha, bo ma zaszczyt wystÄ…pić w materiale, być może jakimÅ› Å›wiatowym. Jest przemiÅ‚a, przeurocza i nieco zestresowana, bo przecież chce jak najlepiej wypaść - wszak bÄ™dzie oglÄ…dać jÄ… pół wsi i caÅ‚e miasto. Opowiada o swojej cud recepcie na Å‚akocie, a tu nagle z za pleców pana w czarnym wyskakuje babcia Irka i   MYK skrada siÄ™ do jej stoiska. W tym momencie w kadr filmu wkrada siÄ™ rÄ…czka i podbiera powideÅ‚ka, zadaje trzy pytania i.. już jej nie ma. WÅ‚aÅ›nie idzie do nas ucieszona, w rÄ™ku trzyma 3 maluÅ›kie kanapeczki. Tak naprawdÄ™ nie wiedzÄ…c, że sama daÅ‚a sobie angaż do tej krótkometrażowej produkcji :) CaÅ‚a babcia.


PowidÅ‚a nie sÄ… takÄ… prostÄ… sprawÄ…. WymagajÄ… bardzo dużo czasu i cierpliwoÅ›ci i z pewnoÅ›ciÄ… nie zrobi ich jedna osoba. Taki wielki gar wypeÅ‚nia siÄ™ po brzegi najlepszymi Å›liwkami, dodaje odrobinÄ™ wody i gotouje aż zmiÄ™knÄ….  Kiedy to nastÄ…pi, trzeba je przesiać przez ogromne sito, bardzo dokÅ‚adnie, aby zostaÅ‚a aksamitna masa. I TakÄ… masÄ™ gotuje siÄ™ przez jakieÅ› 8 - 10 godzin caÅ‚y czas mieszajÄ…c specjalnÄ… Å‚ychÄ… drewnianÄ… z wideÅ‚kami. Na jeden sÅ‚oik powideÅ‚ przypada kilogram Å›liwek!


Pan mieszający powidła



Były też inne przetwory, równie smaczne.











Babcia smakuje kolejne przysmaki






Śliwki korzenne Aurelii . Baardzo zasmakował mi ich syrop korzenny. Był idealny i od razu poczułam święta. Chciałabym zrobić podobny na zimę, ojjj chciałabym.


Nawet maluchom bardzo spodobały się te degustacje.


Prawdziwe, pyszne lody byÅ‚y zbawieniem w ten upalny wieczór.  Smak porzeczkowy byÅ‚ naprawdÄ™ porzeczkowy! ByÅ‚o tam mnóstwo owoców i wspaniaÅ‚y aromat. CoÅ› piÄ™knego.




razem wcinamy lody








Czosnek również doczekał się wsłasnego stanowiska. Elita miała okazję posmakować napoju z czosnku, wrażenia gwarantowane ;)






Mamie wpadły w oko urocze ptaszki z ceramiki. Trzeba było włączyć zespół kreatywny przy doborze kolorów. W ostateczności powstał bordowo-niebiesko-pomarańczowy zestaw. Teraz ich los jest przesądzony - zamieszkają w altance wśród innych sobie podobnych ptasiorków.






Soki jabłkowe w różnych kombinacjach. Mój z rabarbarem, babci z porzeczką.




ojoooj i przepyszne knedliczki ze śwliwkami. Sycące baardzo. Niebo w gębie, jedliśmy masowo.




Święto śliwki to od kilku lat obowiązkowa pozycja w terminarzu naszej rodziny. Myślę, że w przyszłym roku również się tam pojawimy.

      ByÅ‚ ciepÅ‚y, sÅ‚oneczny wieczór. Wokół zapach suchego siana unosiÅ‚ siÄ™ leniwie w powietrzu. SÅ‚oÅ„ce już bardziej Å‚askawe powolnie zniżaÅ‚...

Lata dwudzieste? Wiejski, pachnÄ…cy plener z mamÄ…

   
  ByÅ‚ ciepÅ‚y, sÅ‚oneczny wieczór. Wokół zapach suchego siana unosiÅ‚ siÄ™ leniwie w powietrzu. SÅ‚oÅ„ce już bardziej Å‚askawe powolnie zniżaÅ‚o siÄ™ ku horyzontowi. Letnia, zwiewna sukienka, obsiana drobnÄ… łączkÄ…. Niemal nagie stopy, we wÅ‚osach żyto.   Tak wspaniale jest poczuć naturÄ™, z dala od miasta. W koÅ„cu cisza,  w koÅ„cu bÅ‚ogość i czas zwalnia...

  W rolÄ™ wiejskiej  dziewczyny z klasÄ… wczuÅ‚a siÄ™....




















Obsługiwane przez usługę Blogger.